Luksusowe perfumy za darmo? Ten „amator” szybko przekonał się, że taki zakup może słono kosztować!
Niecodzienną interwencję przeprowadzili strażnicy miejscy z patrolu zmotoryzowanego. Dwoje funkcjonariuszy ( kobieta i mężczyzna) z Referatu Ruchu Drogowego pełniło służbę na ulicy Kaszubskiej.
Podczas patrolowania okolic galerii handlowej strażnicy zauważyli biegnącą kobietę, która krzyczała „złodziej, złodziej” i uciekającego przed nią mężczyznę. Uciekinier miał w ręce pakunek, który wyrzucił na widok strażników. Miejscy stróże prawa zagrodzili mu drogę ucieczki radiowozem, który spowolnił jego bieg, ale jednak ominął przeszkodę i uciekał dalej. Rozpoczął się pościg za złodziejem, bo jak się okazało chwilę wcześniej dokonał kradzieży luksusowych perfum w jednej z drogerii. Strażnicy okazali się szybsi i po krótkim biegu za mężczyzną udało się go złapać.
Zatrzymany okazał się wyjątkowo agresywny. W trakcie interwencji kierował wobec strażników wyzwiska i stawiał czynny opór. Konieczne było zastosowanie środków przymusu bezpośredniego w formie kajdanek założonych z tyłu .O całym zdarzeniu został poinformowany dyżurny SM-DTM i poproszono go o wezwanie patrolu Policji.
Mężczyzna został ustawiony pod ścianą budynku, bo pomimo założonych kajdanek był bardzo pobudzony, zachowywał się wręcz irracjonalnie. Krzyczał, szarpał się, ubliżał przechodniom, próbował nawet rozerwać kajdanki. Strażnicy musieli zatem dodatkowo unieruchomić agresora kładąc go na ziemi twarzą do dołu. Sytuacja stała się jeszcze bardziej dynamiczna, gdy na miejscu pojawili się jego koledzy, którzy również zachowywali się agresywnie i próbowali utrudniać interwencję. Napięcie rosło, emocje eskalowały, patrol Policji nie nadjeżdżał. Na miejsce skierowano drugi patrol Straży Miejskiej z pojazdem wyposażonym w tzw. klatkę. Dzięki szybkiej reakcji i współpracy obu patroli udało się opanować sytuację, zabezpieczyć miejsce zdarzenia i bezpiecznie doprowadzić ujętego mężczyznę do radiowozu.
Ujętego złodzieja następnie przewieziono do Komisariatu Policji Śródmieście, gdzie został przekazany funkcjonariuszom celem wykonania dalszych czynności.
Ta interwencja po raz kolejny pokazuje, jak ważna w służbie jest współpraca, opanowanie i zdecydowane działanie – szczególnie wtedy, gdy sytuacja z pozoru rutynowa w ciągu kilku chwil staje się niebezpieczna.